Jurata - Wspomnienia z cudownych wczasów w Juracie

W bieżącym roku umyśliliśmy wybrać się na odpoczynek zupełnie bez przygotowania.Z dość lekkimi torbami pojechaliśmy na peron i wsiedliśmy do najbliższego pociągu, który popędził nad Bałtyk. Kiedy znudziła nam się podróż wysiedliśmy z pociągu i na dworcowym budynku zobaczyliśmy szyld Jurata .Nie spodziewaliśmy się ujrzeć takich cudowności. Domy, pensjonaty, hotele Jurata ma niezliczone. Nam przede wszystkim przypasował hotel Lido. Żyliśmy tu zdecydowanie wygodniej niż na włoskiej riwierze. Bardzo lubię wyszukiwać bursztyny. To wielka przyjemność wyszukiwać te małe kawałki złota Bałtyku jak czasami nazywa się ten minerał. Na piaskach półwyspu helskiego jest go wiele bo, jak mówi ludowe podanie tu zakochana morska królewna Jurata wyszła na piasek, a jej ojciec w złości zniszczył jej bursztynowy pałac. Czyli że w tych kawałkach uwięziona jest historia wielkiej mocy, żarliwej miłości i bezdennej rozpaczy, albo jak mówią inni prehistoria naszej planety.Tak czy siak o wszystkim tym można rozmyślać odwiedzając hotele Jurata którymi dysponuje. Jest ich bardzo wiele. Zmęczona gorącym słońcem poszłam brzegiem morza, by trochę się ochłodzić. Fale chwytały pieszczotliwie moje nogi. W delikatnej mgiełce wiszącej nad morzem ujrzałam jakby zarysy kobiecej postaci. Od razu ożyła legenda z tych stron. Sama poczułam się jak bałtycka bogini Jurata , która, zakochana w niebogatym rybaku umyśliła zostawić swój morski pałac i naraziła się na gniew ojca, byle tylko żyć ze swoim lubym. Ja też rozglądam się za swoim rybakiem. Morze wyrzuciło na piasek piękną muszlę. Może usłyszę w niej głos Juraty. Przytknęłam ją do ucha, a ona mi pięknie szumi: hotele Jurata. Co za czasy. W czasie tegorocznych wczasów, jakie spędziliśmy w Juracie, niezwykle miło spędziłam czas. Uwielbiam długie spacery, a tu brzegiem morza można chodzić bez końca.Bardzo dużo czasu przesiadywaliśmy na molo. Jurata ma piękne molo. Można tam siedzieć godzinami i obserwować mewy, które albo latają w powietrzu albo odpoczywają kołysząc się spokojnie na falach. Morze delikatnie i miarowo szumi to podchodząc pod molo to odchodząc. W oddali poruszają się wolno okręty, a na wydmach równie majestatycznie prezentują się okazałe budynki. hotele Jurata ma fajne. Bez końca myśleliśmy w jakie strony w to lato pojechać na wypoczynek. Nęciły nas rozmaite oferty. Przeglądnęliśmy kilogramy kolorowych ulotek. Od patrzenia w połyskujący ekran komputera bolały oczy, aż nagle zatrzymało naszą uwagę hasło Jurata noclegi. No jak najbardziej to jest to. Jurata ! Już nie szukaliśmy więcej. Pakowanie toreb zajęło nam tylko małą chwilkę. Podróż wydawała się krótkim mgnieniem. Oto stoimy w cudownej Juracie. Czy trzeba czegoś więcej?
Podobne arytkuły